aktualności
Święto parafialne
2023-12-09
W rowie bezdennym, w Auschwitz, życie swoje oddałeś, Grzegorzu, za przyjaciół swoich, zwyciężając ludzką słabość.

Szóstego grudnia 1942 roku w obozie koncentracyjnym w Auschwitz zginął archimandryta Grzegorz Peradze – kapłan, patrolog, znawca języków starożytnych, święty naszej Cerkwi.

Święty Grzegorz Peradze jest patronem punktu duszpasterskiego i kaplicy działających w ramach Muzeum Ikon w Warszawie. W dniach 5 i 6 grudnia miały miejsce uroczystości świąteczne poświęcone pamięci świętego męczennika. W obecnym roku nabożeństwom przewodniczył biskup siemiatycki Warsonofiusz, który odprawił całonocne czuwanie oraz św. Liturgię. Podczas kazania wygłoszonego w dniu święta hierarcha wspomniał własne doświadczenia związane z poznawaniem osoby św. Grzegorza: „Chrześcijaństwo zawsze obchodziło pamięć świętych męczenników. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa, spotykając się w katakumbach, chrześcijanie sprawowali Eucharystię na grobach świętych męczenników. Do ich grona dołączył św. Grzegorz. Miał dwie ojczyzny – Gruzję i nasz kraj. Tam urodził się cieleśnie, a tutaj narodził się duchowo. Tutaj oddał swoje życie za Chrystusa. Przecież mogło być inaczej. Mógł zrezygnować, mógł stanąć o krok dalej. Jednak jego głęboka wiara podyktowała mu co innego. Dlatego pamiętamy o nim, prosimy go o jego modlitwy i głęboko wierzymy, że jest on z nami. Chciałbym wrócić do strasznych wydarzeń wojennych, kiedy na Woli rozstrzelano cały sierociniec, a na Pradze rozstrzelano studentów i profesorów. Wówczas oni nie wyrzekli się wiary. Sens pamięci o nich, o św. Grzegorzu, bo wszystkich tych męczenników wspominamy wspólnie, jest najbardziej widoczny w osobie św. Grzegorza. Święty wcielił w życie wartość męczeństwa i miłości do Chrystusa, które były wszystkim, którzy polegli w tamtych czasach. Dawno temu w Warszawie spotkałem pewne małżeństwo w podeszłym wieku, którzy związek małżeński zawarli podczas Powstania Warszawskiego. Poproszono mnie wówczas o udzielenie Eucharystii człowiekowi, który był schorowany i oczekiwał na śmierć. Był jednak w dobrej kondycji, był świadom. Wówczas ten człowiek po raz pierwszy opowiedział mi o świętym Grzegorzu. Było to w tych czasach, kiedy nikt jeszcze nie słyszał o nim. Byłem bardzo zaskoczony, że mamy tak wspaniałego męczennika w swoim gronie, a niczego o nim nie wiemy. Chwała Bogu, że ks. Henryk odkrył osobowość św. Grzegorza. Dzięki Bogu, dziś możemy się tu spotkać i prosić św. Grzegorza o wstawiennictwo za nas, ale także o wstawiennictwo za tym miastem, bo wielu ludzi poniosło tu śmierć męczeńską.”

Podczas nabożeństw czynny w nich udział wzięli wierni kaplicy, goście z innych parafii i duchowni z parafii Dekanatu Warszawskiego oraz ambasadorka Gruzji Diana Żghenti.

Modlimy się do Ciebie, męczenniku Grzegorzu, Kościoła Chrystusowego chwało i ozdobo, teologów radości i męczenników chwało, abyś wszystkich nas otoczył swymi modlitwami.
diakon Łukasz Leonkiewicz