galeria
Obchody święta męczennika Grzegorza
2018-12-07
Pierwszą biskupią Boską Liturgię w języku polskim w kaplicy św. Grzegorza w Warszawie sprawował metropolita Sawa z okazji święta Grzegorza Peradze. Obchody święta rozpoczęły się 5 grudnia uroczystym całonocnym czuwaniem. W nabożeństwie wzięli udział wierni warszawskich parafii i goście z Gruzji, a sprawowali je metropolita Sawa, a także - między innymi -proboszczowie warszawskich parafii – ks.ks. Anatol Szydłowski, Adam Misijuk, Adam Siemieniuk, a także dwóch duchownych z Gruzji i proboszcz gruzińskiej parafii w Paryżu. Obecny był również ks. Paweł Stefanowski ze Szczecina, a także inni duchowni.
Świąteczną Liturgię 6 grudnia sprawował metropolita Sawa – było to historyczne wydarzenie w tej wspólnocie – gdyż była to pierwsza Boska Liturgia sprawowana przez biskupa w języku polskim. W kazaniu ks. Piotr Dawidziuk opowiedział o życiu św. Grzegorza, podkreślając naukę, którą można wyciągnąć dla własnego życia we współczesnych czasach. Mówił o tym, że święty Grzegorz uświadamia, że można być świętym będąc lekarzem, chórzystą czy zwykłym wiernym.
- My również możemy oddawać swoje życie za bliźnich, którzy nas otaczają, ale w taki sposób, aby oni czerpali dobro i miłość z tego, że jesteśmy blisko nich – powiedział ojciec Piotr.
Po Liturgii, podczas której do Eucharystii przystąpiła większość osób obecnych w świątyni, nastąpiły życzenia „długich lat” dla wszystkich zgromadzonych, w tym hierarchy, duchownych i wiernych, ze szczególnym wspomnieniem tych, którzy na co dzień posługują w tej kaplicy – księdza Henryka Paprockiego i ks. Artura Aleksiejuka.
- Dziś łączymy się w modlitwie, a zarazem wspominamy dwóch wielkich heroldów ducha – świętego Mikołaja i św. Grzegorza. To są dwie różne epoki, ale mają oni wiele wspólnego. Przesiąknięci byli całkowicie darem, jakim jest wiara, a mocny dar wiary czyni cuda – powiedział metropolita Sawa w słowie kończącym świąteczne obchody.
Metropolita przywitał gości z Gruzji i Francji, którzy brali udział w obchodach święta. – Każdy wspólny udział w modlitwie umniejsza zło, które jest w tym skołatanym świecie. To jest łączność duchowa poprzez wiarę, która jest bardzo ważna. – powiedział metropolita. Podziękował również księdzu Pawłowi Stefanowskiemu za jego codzienną pracę w parafii w Szczecinie.
Po obu nabożeństwach – wieczornym i porannej Liturgii – w salach nad kaplicą odbył się wspólny posiłek dla duchownych i zgromadzonych wiernych, przygotowany przez parafian z kaplicy św. Grzegorza. Pozwolił on przedłużyć atmosferę wspólnego świętowania, podzielić się wrażeniami, ale także zintegrować ludzi z wielu zakątków Warszawy i gości, którzy przyjechali z innych miejscowości.
fotografie Mariusz Wideryński
Świąteczną Liturgię 6 grudnia sprawował metropolita Sawa – było to historyczne wydarzenie w tej wspólnocie – gdyż była to pierwsza Boska Liturgia sprawowana przez biskupa w języku polskim. W kazaniu ks. Piotr Dawidziuk opowiedział o życiu św. Grzegorza, podkreślając naukę, którą można wyciągnąć dla własnego życia we współczesnych czasach. Mówił o tym, że święty Grzegorz uświadamia, że można być świętym będąc lekarzem, chórzystą czy zwykłym wiernym.
- My również możemy oddawać swoje życie za bliźnich, którzy nas otaczają, ale w taki sposób, aby oni czerpali dobro i miłość z tego, że jesteśmy blisko nich – powiedział ojciec Piotr.
Po Liturgii, podczas której do Eucharystii przystąpiła większość osób obecnych w świątyni, nastąpiły życzenia „długich lat” dla wszystkich zgromadzonych, w tym hierarchy, duchownych i wiernych, ze szczególnym wspomnieniem tych, którzy na co dzień posługują w tej kaplicy – księdza Henryka Paprockiego i ks. Artura Aleksiejuka.
- Dziś łączymy się w modlitwie, a zarazem wspominamy dwóch wielkich heroldów ducha – świętego Mikołaja i św. Grzegorza. To są dwie różne epoki, ale mają oni wiele wspólnego. Przesiąknięci byli całkowicie darem, jakim jest wiara, a mocny dar wiary czyni cuda – powiedział metropolita Sawa w słowie kończącym świąteczne obchody.
Metropolita przywitał gości z Gruzji i Francji, którzy brali udział w obchodach święta. – Każdy wspólny udział w modlitwie umniejsza zło, które jest w tym skołatanym świecie. To jest łączność duchowa poprzez wiarę, która jest bardzo ważna. – powiedział metropolita. Podziękował również księdzu Pawłowi Stefanowskiemu za jego codzienną pracę w parafii w Szczecinie.
Po obu nabożeństwach – wieczornym i porannej Liturgii – w salach nad kaplicą odbył się wspólny posiłek dla duchownych i zgromadzonych wiernych, przygotowany przez parafian z kaplicy św. Grzegorza. Pozwolił on przedłużyć atmosferę wspólnego świętowania, podzielić się wrażeniami, ale także zintegrować ludzi z wielu zakątków Warszawy i gości, którzy przyjechali z innych miejscowości.
fotografie Mariusz Wideryński





.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
[1].jpg)
[1].jpg)
[1].jpg)